Do zdarzenia doszło w nocy z czwartku na piątek, około godziny 3. – Mundurowi otrzymali informację, o potrąconej sarnie leżącej na jezdni. Z uwagi na fakt, że sarna mogła stwarzać zagrożenie dla przejeżdżających samochodów, policjanci podjęli decyzję o usunięciu jej z jezdni. Po zakończeniu czynności związanych z usunięciem martwej sarny stróże prawa spostrzegli na poboczu samochód osobowy marki Skoda. Ze względu na wczesną porę, jak również zalesiony teren policjanci postanowili sprawdzić, czy ktoś nie potrzebuje ich pomocy – informują policjanci.
Samochód miał uszkodzenia, które powstały po zderzeniu z sarną. Siedząca w aucie kobieta przyznała, że potrąciła zwierzę. Podczas sprawdzania w policyjnych systemach okazało się, że 22-latka nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. Co więcej, podczas sprawdzania trzeźwości okazało się, że 22-letnia gliwiczanka ma 0,3 promila alkoholu w organizmie. Teraz, za prowadzenie pojazdu bez uprawnień oraz po użyciu alkoholu, odpowie przed sądem.
– Najczęściej do kolizji z udziałem dzikich zwierząt dochodzi wiosną w kwietniu i maju, a także jesienią. Prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, obowiązany jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu stosownej pomocy lub zawiadomienia właściwych służb. Osoba, która tego nie uczyni i odjedzie, popełnia wykroczenie – przypominają policjanci.
Może Cię zainteresować: